Menu

Nie znam się na autach

a chcę się znać

klimatyzacja, odwiedziny u nabijacza w butelkę

nieznamsienaautach

Dziś przy okazji zakupów pomyślałem, że wstąpię do tej budy, która stoi przy sklepie z napisem Nabijanie klimatyzacji. Gdzieś słyszałem albo czytałem, żeby takich mechaników przy centrach handlowych unikać (i w sumie przekonałem się na własnej skórze, ale o tym innym razem) i mając na uwadze to, że kiedy ktoś mówi w serwisie, ze zajmuje się dobijaniem klimy to, że jedyne co w tej sytuacji należy zrobić to uciekać z takiego serwisu. Dlaczego? Ano dlatego, że nie da się zmierzyć ile mamy czynnika w klimie. To tak jak z olejem w silniku. Wyobraź sobie silnik bez bagnetu. Jak wymienisz w nim olej, skoro nie możesz zmierzyć ile jest w środku? Spuszczając i wlewając tyle ile trzeba. I tak jest właśnie z nabijaniem klimatyzacji. Najpierw spuszczasz, a potem napełniasz.

 

Klimatyzacja

Są dwa rodzaje klimatyzacji - zwykła ręczna i climatronic (elektroniczna). Ta pierwsza jest z pokrętłem i nie możemy ustawić w niej temperatury, a w tej drugiej możemy.

klimatyzacja-panel

Podział czynników
Pisałem wczoraj cały wpis o tym, że jest podział na stary R-134A i nowy R-1234YF (czasami pojawia się zapis HFO), ale coś mi wcięło ten wpis, więc postaram się jeszcze raz przypomnieć sobie i Tobie co ja się właściwie o czynnikach i klimach dowiedziałem. Jeszcze raz, piszę info z pamięci. Kiedyś był tylko jeden czynnik do nabijania o nazwie R-134. Przy okazji, youtuberzy Łysy i Profesor Chris nie znali tych skrótów, bo mówili, że nie siedzą w tym, a ja mam jakoś pamięć do cyfr, ha! W końcu jestem w czymś lepszy od ludzi, którzy wiedzą o autach wszystko. A tak na serio to jakoś zapamiętałem, że R na początku, potem kolejne cyfry, a w tym pierwszym nie ma dwójki. No ale mniejsza o to. Więc mamy ten czynnik, ale niestety ten czynnik jak się okazuje działa negatywnie na dziurę ozonową, ekologię i efekt cieplarniany. Nie tylko układ wydechowy działa na to, ale i klimatyzacja. Żeby zmierzyć jak bardzo coś psuje dziurę ozonową wynaleziono specjalną jednostkę do mierzenia tego. Im wyższa, tym mniej ekologicznie. Czynnik to GWP. I ten czynnik miał GWP ponad 1400. Unia Europejska w 2007 uznała, że tak nie może być i ustaliła pułap na jakieś z 300. I teraz jedna firma miała monopol na te czynniki i uznała, że chce zarobić więcej i wymyśliła nowe czynniki, który wskaźnik wynosił 4. Tym sposobem dwie firmy mają monopol. Dwie firmy, czyli HoneyWell i DuoPont (miódStudnia i podwójny punkt, point z angielskiego, bez 'i') teraz produkują sobie ten R-1234YF, który trzeba mieć w autach wyprodukowanych po 2017 roku. Generalnie ten drugi czynnik jest gorszy, bo ma w sobie fluorocośtam i nawet do niego boją się podchodzić strażacy, kiedy samochód z tym czynnikiem wybuchnie, bo jest to środek bardzo żrący. Były w Niemczech jakieś badania prowadzone na łbie martwej świni i się okazało, że przy kontakcie z tym środkiem wyżerało bardzo dużo skóry. Odbudowanie tkanki skórnej (chyba to się tak nazywa) po kontakcie z tym środkiem jest niemożliwe. Czyli generalnie ten 123YF jest ch*jowy, ale trzeba go używać, bo monopol. No dobra, mamy te dwa środki, a czy nie można byłoby użyć czegoś innego? Okazuje się, że tak, bo przecież można byłoby używać dwutlenku węgla, którego używamy na codzień i którego współczynnik wynosi 1, czyli mniej się nie da. Chyba. Problemem są te dwie firmy, które wymyśliły swój i trzeba używać ich, ALE podobno Mercedes (ten Mercedes to bardzo pozytywna firma wg moich info, pracuje nad wieloma rzeczami, m.in. wymysliło ESP), pracuje nad wymyśleniem jakby miał działać taki czynnik, ale problemem jest podobno to, że ciśnienie w kompresorze chyba miałoby wynosi 150 tysięcy barów. O szczegółach mówi Profesor Chris (który odkupił się u mnie po tym jak mnie nabrał, że jest coś takiego jak wyważanie tarcz hamulcowych).

link_uwrmVlFBVfcHcuHUtp7qmpLvB6yhim6j,w300h223

Ceny nabijania, serwisów, etc. i wizyta w tym zakładzie

Kiedy klima nie chłodzi to znaczy, że coś jest zjebane, czyli albo kompresor się zjebał albo trzeba nabić. Czynnikiem. Wtedy idzie się do takiego pana w serwisie, który to nabije (a może nawet sprawdzi czemu to nie działa! wiem, że powienien, ale zakładam, że to nie standard). Serwis nabicia podobno kosztuje nawet 600-700, a odgrzybianie ok. 30-70 zł. Serwis powinien trwać godzinę - półtorej. OK. Więc byłem ze znajomą na zakupach i tuż przy centrum handlowym stoi sobie taka budka szerokości 10 na 3 metry. Nabijanie klimatyzacji i numer telefonu. Spytałem znajomej czy zrobi zdjęcie temu logo i zrobiła (potem się przyda). Pomyślałem, że wejdę i zapytam. No i wchodzę, do tego namiotu, a tam... Jedno biurko wielkości metr na metr i jakaś maszyna, pewnie do nabijania i w sumie. No i jeden gość. Witam i się pytam ile kosztuje. Koleś mi mówi, że 160 zł, ale że to w zależności od ilości czynnika. W skład tego wchodzi nabicie, odgrzybianie i coś tam. Jestem pewien, że użył gdzieś po drodze słowa gratis. Pyta jaki samochód, taki i taki. Aha. Mówi, że nawet 190 zł może kosztować.Sprawdza coś na smartfonie, nie zobaczyłem co, ale powiedział, że 160 zł. Może na stronie jakiejś sprawdził ile się mieści czynnika w tym modelu. Ile czasu to zajmuje? 45 minut. Zapytałem jeszcze jaki czynnik. R134A. Spytałem o to do kiedy otwarte i poszedłem stamtąd trochę zmieszany, bo w sumie nie do końca zrozumiałem co tam się zadziało. Wróciłem do domu i na spokojnie pomyślałem, że on przecież zaproponował mi dobijanie klimy, ale żeby się upewnić postanowiłem, że tam zadzwonię. Pytam znajomej o ten numer, dała mi i dzwonię:

- Dzień dobry. Chciałbym się dowiedzieć o koszty finansowe związane z serwisem klimatyzacji w Państwa serwisie, bo mi nie chłodzi?

- Dzień dobry. Jest to zależne od ilości czynnika  w układzie. Do 300g jest to 160 zł, a powyżej płacimy 30 zł, za każde 100g.
- No dobrze, ale jak można sprawdzić jaka jest obecna zawartość układu?

- Yyyy - słychać było poważne zawahanie - Wiedzę na temat maksymalnej wielkości układu czerpiemy u producenta, sprawdzamy w specjalnym serwisie albo na plakietce w Pana samochodzie. Nie wiemy ile Pan ma obecnie czynnika.
- OK, dziękuję za informację, ale robię to pierwszy raz. Czy w tą cenę wchodzi odgrzybianie i nabicie klimatyzacji?
- Tak.
- I tylko te dwie rzeczy, tak?
- Tak.
- Dziękuję serdecznie za informację. Do widzenia.
Czyli dopełniają. Teraz to jasne. I nie rozumiem czemu wcześniej słyszałem trzy rzeczy skoro były tylko dwie. Nie idę już tam.

Spytałem brata SMS'em czy nabijał kiedyś klimę. Odpisał mi, że tak, gazem z zapalniczki i że są filmiki na youtubie. Ja myślę o co chodzi, szukam na necie i patrzę, żeby tak nie robić. Dlaczego? Bo to łatwopalne i kiedy mamy wypadek, a w środku jest gaz zamiast R134A albo HFO1234YH to łatwo może wybuchnąć auto. Tak jak przynajmniej zrozumiałem.

Niezawsze jest tak, że samo napełnienie i odgrzybianie wystarczy. Czasem może się zapchać kompresor albo coś innego. Wtedy nawet koszta wymiany poszczególnych rzeczy mogą kosztować nas nawet 1000 zł + 500 zł robocizna.

 

Ozonowanie

W serwisowaniu klimatyzacji często pojawia się pojęcie ozonowania. Polega ono na tym, że odkurza się cały samochód, a potem szczelnie się go zamyka i wpuszcza ozon. Ozon działa tak, że nie neautralizuje a usuwa wszystkie bakterie, które osadzają się przy skraplaczu czy wiatraku czy czymś tam. Ozon nie jest szkodliwy, bo to przecież O3, czyli trójtenek węgla (dobrze mówię? chemikiem nie jestem). Dość szybko wyparowuje. Podobno ozonowanie jest troche chwytem marketingowym i tak naprawdę chodzi tutaj o wywietrzenie zapachu i substancji, które zostają w aucie po serwisie (po odgrzybianiu chyba).

Bonusowo dodaję schemat działania klimatyzacji.schemat-ukladu-klimtyzac-17fcdaf

schemat działania klimatyzacji

Podsumowanie

O matko, ale długi wpis mi wyszedł. Tak myślałem chwilę o tym gościu (takich jak on jest pewnie dużo), który nabijają klimę bez wiedzy ludzi przychodzących do niego i wprowadza on nieświadomych klientów w koszty. Sam temat klimatyzacji wydaje się niewyczerpany i pewnie do niego kiedyś wrócę, zapisałem sobie parę zakładek, nie obejrzałem wszystkiego, nie zobaczyłem jak wygląda to urządzenie do nabijania, ani co z czynnikami poza Unią Europejską. Ciekawi mnie jak sprawa wygląda np w USA czy Azji, tam przecież też jest dziura ozonowa. Tematu nie wyczerpałem i żeby to zrobić musiałbym zrobić chyba jakąś prezentację (i nawet o tym myślałem).


Jak dotrwałeś

to brawo, może chcesz się czymś podzielić w temacie, coś poprawić jeśli wypisałem farmazony albo co gorsza - zapytać (mnie?!) o coś. Zachęcam do komentowania, jeśli ktoś to czytał, nawet nie w całości, nawet jeśli facepalm z czoła nie schodził przez cały czas.


https://zapytaj.onet.pl/Category/006,005/2,27195738,Jaki_jest_sklad_gazu_do_zapalniczek.html
https://www.youtube.com/watch?v=KwOKf2OqA70  - filmik, z którego sie dowiedziałem, że odcinek o klimatyzacji już był i nie chce mu się tłumaczyć
https://www.youtube.com/watch?v=gYbdgr9Jb2E  - prof Chris mówi o LPG i że to zły pomysł, R1234-YF
http://insektpol.pl/ozonowanie-pomieszczen-cena.html - co to jest oznowanie
https://www.youtube.com/watch?v=Gaha-QrTYLI  - ten filmik o klimatyzacji łysego
https://www.youtube.com/watch?v=-7t8Lgq9WRE - fajnie wytłumaczone jak wygląda serwis klimatyzacji
https://www.youtube.com/watch?v=A2v3gOd4E8Un  - pokazane (1:42, przez sekundę, ale nadal)jak wygląda skraplacz czy kompresor, filmik z serii przychodzi amator do mechanika, a ten tłumaczy co robi i jak to się naprawia
https://www.youtube.com/watch?v=eBp8tvOpMSA - jak sobie radzić z brakiem klimy w samochodzie, picie wody, otwieranie drzwi po zostawieniu auta na parkingu w upale etc.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

© Nie znam się na autach
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci